WażneDane z badań pokazują, ile realnie kosztują słabe zdjęcia oferty – i jak dobra fotografia skraca czas sprzedaży.
Profesjonalne zdjęcia nieruchomości realnie skracają czas sprzedaży i zwiększają liczbę wyświetleń oferty – potwierdzają to niezależne badania VHT Studios, Redfin i NAR. W tym wpisie pokazuję konkretne liczby i tłumaczę, dlaczego dotyczą zarówno deweloperów, agentów, jak i właścicieli prywatnych oraz projektantów wnętrz.
Co mówią dane o zdjęciach nieruchomości?
W rozmowach z klientami w Częstochowie i okolicy widzę ciągle ten sam wzorzec: nikt nie kwestionuje, że zdjęcia mają znaczenie, ale mało kto wie, ile realnie ważą w liczbach. Z ciekawości sprawdziłam, co na ten temat mówią niezależne badania rynku nieruchomości.
Badanie VHT Studios objęło tysiące ofert w USA i wykazało, że nieruchomości z profesjonalną fotografią miały ponad dwukrotnie więcej wyświetleń online niż te z amatorskimi zdjęciami – mimo identycznej ceny i lokalizacji. To samo badanie pokazało, że oferty z dobrymi zdjęciami schodziły z rynku o 32% szybciej – średnio po 89 dniach zamiast 123.
Różnica nie wynika z tego, że dobre zdjęcie zmienia nieruchomość. Wynika z tego, że słabe zdjęcie w ogóle nie daje jej szansy na obejrzenie.
Dlaczego kupujący patrzy najpierw na zdjęcia?
Z badania eye-trackingowego Redfin wynika, że kupujący spędzają około 60% czasu przeglądania oferty na zdjęciach, a tylko 20% na opisie. Decyzję „zostaję” albo „przewijam dalej” podejmują, zanim przeczytają pierwsze zdanie opisu.
Z mojego doświadczenia to dokładnie ten moment, w którym sesja się opłaca albo nie. Ciemne, krzywe lub zagracone zdjęcie kończy kontakt z ofertą, zanim się zacznie.
Ile realnie zyskujesz na profesjonalnej fotografii?
Poza szybszą sprzedażą dobre zdjęcia przekładają się też na liczbę zapytań. Branżowe źródła, w tym National Association of Realtors, wskazują, że profesjonalna fotografia z dronem może przyspieszyć sprzedaż nawet o 68% – warto jednak wiedzieć, że ta liczba pochodzi z pojedynczego źródła z 2016 roku i traktuję ją jako orientacyjną.
Dla kogo mają znaczenie te dane?
Fotografuję wnętrza i nieruchomości dla deweloperów, agentów, właścicieli prywatnych i projektantów wnętrz. Mechanizm jest ten sam: zdjęcie decyduje o pierwszym kontakcie, zanim ktokolwiek przeczyta resztę informacji.
Jak wygląda sesja u mnie?
Sesję wnętrz zaczynam od rozmowy o tym, co ma być widoczne na pierwszym zdjęciu w ogłoszeniu. Pracuję metodą flambient, łącząc lampę błyskową z naturalnym światłem. Galerię dostarczam w 3-5 dni, materiał z drona w 48-72 godziny.
FAQ
Z badań i mojego doświadczenia najlepiej sprawdza się 20-25 dobrze skomponowanych zdjęć na ofertę. Mniej niż 10 wyraźnie obniża liczbę wyświetleń, a powyżej 30 zwykle nie przynosi już dodatkowej wartości.
Nie zawsze. Mają największy sens przy działkach, domach jednorodzinnych i inwestycjach deweloperskich, gdzie liczy się kontekst i otoczenie. Przy niewielkim mieszkaniu w bloku dron zwykle nie wnosi dodatkowej wartości.
Nie. Fotografuję zarówno dla deweloperów prezentujących inwestycje, agentów prowadzących ofertę klienta, właścicieli sprzedających lub wynajmujących mieszkanie, jak i projektantów wnętrz dokumentujących zrealizowany projekt.


